JAN PAWEŁ II
Homilia wygłoszona podczas kanonizacji siostry Faustyny
30 KWIETNIA 2000


Miłosierdzie Pana trwa na wieki

"Dziękujcie Panu bo jest dobry, bo łaska Jego trwa na wieki" (Ps 118,1), te słowa wyśpiewuje Kościół w oktawie świąt Zmartwychwstania Pańskiego, jakby przenosząc słowa Chrystusa na słowa psalmu; słowa Chrystusa zmartwychwstałego, który w Wieczerniku przynosi wielkie orędzie o miłosierdziu Bożym i powierza je apostołom: "Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam...Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane" (J 20, 21-23).

Przed wypowiedzeniem tych słów Jezus pokazał przebite dłonie i bok. Wskazał na rany męki, a przede wszystkim ranę serca - źródła, z którego wypływa strumień miłosierdzia dla ludzkości.

Siostra Faustyna Kowalska, błogosławiona, którą od dziś wzywać będziemy jako świętą, ujrzała wychodzące z tego serca dwa promienie światła, oświetlające cały świat. "Dwa promienie - wyjaśnił jej sam Jezus - oznaczają krew i wodę" (Dzienniczek).

Poprzez ukrzyżowane serce Chrystusa Boże miłosierdzie dosięga ludzi. "Córko moja, powiedz, że jestem miłością i to uosobieniem miłości" (tamże), zażądał Jezus od siostry Faustyny. To miłosierdzie Chrystus rozlewa na ludzkość, zsyła ją z Ducha, który w łonie Trójcy Przenajświętszej jest uosobieniem miłości. Czyż bowiem miłosierdzie nie jest "drugim imieniem" miłości (por. Dives in misericordia, 7), w jej najgłębszym i najczulszym aspekcie; miłości w jej postawie brania na siebie wszelkich potrzeb, a przede wszystkim w jej niezmiernej zdolności udzielania przebaczenia?

Doprawdy, raduję się dziś niezmiernie mogąc zaoferować całemu Kościołowi Boży dar na miarę naszych czasów: życie i świadectwo siostry Faustyny Kowalskiej. Z Bożej Opatrzności życie tej pokornej polskiej córki zostało całkowicie złączone z historią XX wieku, wieku, który dopiero co się zakończył. To właśnie w okresie pomiędzy pierwszą a drugą wojną światową Chrystus powierzył jej swe przesłanie miłosierdzia. Ci, którzy pamiętają, którzy byli świadkami i uczestnikami wydarzeń tamtych lat oraz niezmiernych cierpień, jakie przyniosły one milionom ludzi, dobrze wiedzą, jak bardzo takie przesłanie miłosierdzia było potrzebne.

Jezus mówi do siostry Faustyny: "Ludzkość nie zazna pokoju, jeśli z ufnością nie zbliży się do Bożego miłosierdzia" (tamże). Poprzez dzieje życia polskiej zakonnicy przesłanie to na zawsze złączone zostało z wiekiem XX, ostatnim stuleciem drugiego milenium, stanowiącym pomost ku nowemu tysiącleciu. Nie jest to nowe przesłanie, ale można je traktować jako dar szczególnego oświecenia, które pomaga nam jeszcze intensywniej przeżywać Ewangelię paschalną, aby zaproponować ją jak promień słońca mężczyznom i kobietom naszych czasów.

Istotną rzeczą jest więc, byśmy w całości przyjęli przesłanie płynące ze Słowa Bożego tej drugiej niedzieli wielkanocnej, która od tej chwili w całym Kościele zwać się będzie Niedzielą Bożego Miłosierdzia. Poprzez różne czytania liturgia stara się nam nakreślić drogę miłosierdzia, które odnawiając nasz osobisty stosunek do Boga, wzbudza także pomiędzy ludźmi nowe uczucia braterskiej solidarności. Chrystus nauczył nas, że człowiek nie tylko otrzymuje i doświadcza Bożego miłosierdzia, ale jest też "wezwany, by czynić miłosierdzie" w stosunku do innych. "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią" (Mt 5,7, "Dives in misericordia, 14). To On ukazał nam również rozliczne drogi miłosierdzia, które nie tylko wybacza winy, ale też wychodzi naprzeciw wszelkiej ludzkiej biedzie, materialnej i duchowej.

Jego przesłanie miłosierdzia nadal dociera do nas poprzez gest Jego rąk wyciągniętych ku temu, który cierpi. Takim właśnie widziała Go i takim głosiła ludziom wszystkich kontynentów siostra Faustyna, która ukryta w swym klasztorze na Łagiewnikach w Krakowie uczyniła ze swego życia pieśń pochwalną na cześć miłosierdzia: »Misericordias Domini in aeternum cantabo«. (Na wieki będę głosił łaski Pana).

Kanonizacja siostry Faustyny ma szczególną wymowę. Poprzez tę kanonizację pragnę dziś przekazać orędzie miłosierdzia nowemu tysiącleciu. Przekazuję je wszystkim ludziom, aby uczyli się coraz pełniej poznawać prawdziwe oblicze Boga i prawdziwe oblicze człowieka.

Miłość Boga i miłość człowieka są bowiem nierozłączne, jak przypomina pierwszy List św. Jana: "Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania" (5, 2). W takich słowach Apostoł wyraża prawdę o miłości, wskazując, że jej miarą i kryterium jest wypełnianie przykazań.

Nie jest łatwo miłować miłością głęboką, która polega na autentycznym składaniu daru z siebie. Tej miłości można nauczyć się jedynie wnikając w tajemnicę miłości Boga. Wpatrując się w Niego, jednocząc się z Jego ojcowskim sercem, stajemy się zdolni patrzeć na braci nowymi oczyma, w postawie bezinteresowności i solidarności, hojności i przebaczenia. Tym wszystkim jest właśnie miłosierdzie!

W miarę tego, jak ludzkość będzie wnikać w tajemnicę tego miłosiernego spojrzenia, ideał, o jakim słyszeliśmy w dzisiejszym pierwszym czytaniu, będzie jawił się jako możliwy do spełnienia: "Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne" (Dz 4,32). Tak oto miłosierdzie nadawało formę ludzkim odniesieniom, życiu wspólnoty, wyznaczało zasady podziału dóbr. Z niego wypływały uczynki miłosierdzia co do ciała i co do ducha. Tak oto miłosierdzie przybrało konkretny kształt stawania się bliźnim dla najbardziej potrzebujących braci.

Siostra Faustyna Kowalska napisała w swoim "Dzienniczku": "Odczuwam tak straszny ból, kiedy patrzę na cierpienia bliźnich; odbijają się w sercu moim wszystkie cierpienia bliźnich, ich udręczenia noszę w sercu swoim, tak, że mnie to nawet fizycznie wyniszcza. Pragnęłabym, aby wszystkie bóle na mnie spadły, by ulżyć bliźnim" (Dzienniczek, 1039). Oto do jakiego stopnia współodczuwania prowadzi miłość, kiedy mierzona jest miarą miłości Boga!

Ta miłość powinna inspirować współczesnego człowieka, współczesną ludzkość, aby mogła stawić czoło kryzysowi sensu życia, podjąć wyzwania związane z różnorakimi potrzebami, a przede wszystkim, by mogła wypełnić obowiązek obrony godności każdej ludzkiej osoby. W ten sposób orędzie o miłosierdziu Bożym stanie się pośrednio również orędziem o niepowtarzalnej godności, wartości każdego człowieka. W oczach Bożych każda osoba jest cenna, za każdego Chrystus oddał swoje życie, każdemu Ojciec daje swego Ducha i czyni go bliskim sobie.

To pocieszające przesłanie kierowane jest przede wszystkim do tego, kto poddawany jest szczególnie ciężkim doświadczeniom, lub jest przygnieciony ciężarem popełnionych grzechów; kto utracił sens życia popadając w depresję. Jemu właśnie Chrystus ukazuje miłosierne oblicze. Do niego kierują się ożywcze strumienie Jezusowego serca umacniające nadzieję.

Jak wiele dusz uzyskało pocieszenie wypowiadając słowa "Jezu ufam Tobie!". Jest to inwokacja, którą Opatrzność poleciła nam za pośrednictwem siostry Faustyny. Ten krótki akt oddania się Jezusowi sprawi, że pierzchną najcięższe chmury i przedziera się promień światłą w życiu każdego człowieka: "Jezu ufam Tobie!".

"Na wieki będę głosił łaski Pana" (Ps 88 /89,2). My też, Kościół pielgrzymujący, dołączamy nasze głosy do głosu najświętszej Maryi Panny, Matki Miłosierdzia, do głosu tej nowej świętej, która w niebieskim Jeruzalem wyśpiewuje wraz ze wszystkimi przyjaciółmi Boga jego miłosierdzie.

A Ty, Faustyno, darze Boży dla naszych czasów, darze ziemi polskiej dla całego Kościoła, wyjednaj nam, abyśmy pojęli głębię Bożego miłosierdzia. Pomóż nam żywo jego doświadczyć i świadczyć o nim pośród ludzi. Niech Twoje przesłanie światła i nadziei rozprzestrzenia się po całym świecie, nakłania grzeszników do nawrócenia, łagodzi rywalizację i nienawiść, otwiera ludzi i narody na praktykowania braterstwa. I my dziś, wpatrzeni w oblicze zmartwychwstałego Chrystusa czynimy naszą modlitwę ufnego zawierzenia i z niewzruszoną nadzieją wypowiadamy "Jezu ufam Tobie!".

(K.A.I.)


Uwaga: Powyższy tekst został zaczerpnięty z oficjalnego serwisu Episkopatu Polski ponieważ zamieszczone tam dokumenty w formatach pdf i txt są trudne do odczytania.